2008/11/30

24

Asia przespała całą noc , Paweł cały czas siedział obok niej.

- cześć – weszła Małgosia- idz do domu przespać się. Posiedzę przy niej.

Paweł pokiwał głową i z ociąganiem wyszedł ze szpitala. Kamińska wyszła na parę minut do sklepu po wodę mineralną i gdy weszła na salę pielęgniarka ustawiała ogromny kosz kwiatów.

- proszę to zabrać – oschle powiedziała Siostra

- dobrze- uśmiechnęła się Małgosia i spojrzała na bilecik

- piękne- powiedziała cicho Asia – od kogo ?

- od Roberta- Gosia- uważasz , że bukiet kwiatów załatwi sprawę ?

- kocham Go – szepnęła Michalska

- bzdura – Gosia- zobacz co On z Tobą zrobił ! Stałaś się jego służącą, zrezygnowałaś z własnych marzeń o pracy w policji, że nie wspomnę o zespole!! Najważniejszy stał się Robert i jego potrzeby ! Aśka, zrozum to wreszcie , że to nie jest facet dla Ciebie ! Złamał Ci rękę z miłości ? Radek zgłosił to na policję, Paweł siedział tu całą noc. Cholera! Nie rozumiesz , że się o Ciebie martwimy !

- masz rację , Boże co ja zrobiłam ! – oprzytomniała dziewczyna a po twarzy spłynęły łzy

- płacz, wyrzuć to z siebie – Gosia przytuliła przyjaciółkę- mądra dziewczynka!

- idiotka jestem i tyle – Asia- miałam odejść gdy uderzył mnie pierwszy raz! Ale potem tak mnie przepraszał, dawał prezenty, odgadywał moje myśli i myślałam , że to był przypadek. A potem uwierzyłam , że to ja go prowokuję do tego…zaczęłam go nienawidzieć ale równocześnie kochałam.Teraz już wiem dlaczego poprzednia dziewczyna go zostawiła.

- dzisiaj Cię wypisują – odezwał się Radek – w samochodzie mam wszystkie twoje rzeczy. A jutro chcę Cię widzieć na próbie !

- tak jest ! – smutno uśmiechnęła się Joasia

Paweł nerwowo chodził po pokoju Joli

- usiądziesz wreszcie ? – zniecierpliwiła się Jola- stało się i trudno. Widocznie się pokłócili

- w głowie mi się to nie mieści – Paweł – złamał jej ręke tylko dlatego , że spóźniła się parę minut

- pewnie przypadek – Jola- zresztą nie obchodzi mnie to. Zasłużyła sobie

- Co ? ? Dziewczyno co Ty mówisz ? – Paweł podniósł głos – zasłuzyła sobie ? Czy ja Ciebie kiedykolwiek uderzyłem chociażby za minutę spóźnienia albo dlatego, że nie posłodziłaś mi kawy ?

- nie obchodzi mnie to ! – krzyknęła Jola

- własnie widzę – Paweł stanął naprzeciwko Joli

- cholera jasna, mam serdecznie dosyć Twoich przyjaciół i ich problemów ! - Jola-masz ostatnią szansę:albo Oni albo Ja ! Wybieraj !

Paweł z niedowierzaniem patrzył na dziewczynę, w końcu pokręcił głową , zabrał płytę ze stolika i skierował się do wyjścia

- Paweł , jeżeli teraz wyjdziesz to między Nami koniec ! – krzyczała dziewczyna na korytarzu

Następnego dnia czyli 4 dni przed Sylwestrem spotkali się w swoim miejscu prób

- hej, jak się czujesz ? – Paweł

- ręka trochę boli ale da się przeżyć – powiedziała Asia- Robert ciągle wydzwania

- chyba do Niego nie wrócisz ? – Radek

- nie, tym razem już nie – posmutniała Michalska- wyjeżdzam

- zaczynamy ? – Paweł – co śpiewasz ?

- Spending My Time – powiedziała tytuł piosenki Asia- a potem coś mocniejszego, muszę odreagować

- ja też – odpowiedział Paweł – to może ” LIES ” ?

http://www.tekstowo.pl/piosenka,roxette,lies.html

http://www.tekstowo.pl/piosenka,roxette,spending_my_time.html



- no niee, jak Asia i Paweł będą tak przynudzali to ja się wypisuję – jęknął Radek po próbie

- Paweł zerwał z Jolą ? – zdziwiła się Malgosia

- tak, wczoraj – Radek- daj im spokój na razie , co? Ja wiem , że ty wiesz ale widocznie Oni nie wiedzą , że są sobie przeznaczeni. O , Pawelec własnie dzwoni” Czego , pytam grzecznie. Mhmm, noo, dobra. Na ra.

- co się stało ? – Gosia

- nic, tylko Paweł przyjdzie na Sylwestra z Darkiem i jego dziewczyną- Radek

- Darek ma dziewczynę ? – Małgosia zrobiła wielkie oczy ze zdziwienia

- tak i Paweł pęka ze śmiechu z tego powodu- Radek- ma przesłać mailem ich zdjęcia

- Radek, wybij Asi z głowy pomysł wyjazdu – Małgosia

- próbowałem – westchnął Michalski – chce zapomnieć . Podobno ma podpisany kontrakt na sesję zdjęciową w Paryżu. Jakoś w to nie wierzę.

- ja też – Gosia przytuliła się do ukochanego- kocham Cię

- ja Ciebie bardziej – wyszczerzył zęby Radek

- niech Ci będzie – Gosia pocałowała chłopaka i objęci wyszli na spacer.

31.12. 1998

- Paweł, weź na wstrzymanie z tym piciem – Radek podszedł do przyjaciela siedzącego przy komputerze z kolejnym piwem

- odwal się , robię co chce – burknął Nowacki

- co się dzieje ? – Radek

- nic, Aśka wyjeżdza, Mama dziś mnie znów nie poznała i pokłóciłem się z Ojcem – Paweł

- Stary, weź się w garść. Powiedz jej , że ją kochasz, że ma nie wyjeżdzać- zniecierpliwił się Radek- weź się w końcu zbierz w sobie i zawalcz o Nią , jeżeli Ci zależy

- pilnuj swojego nosa – znowu burknął Paweł i upił spory łyk piwa

- nie chcę Was denerwować , ale przyszła Jola- zajrzała Małgosia do pokoju chłopaków

- kurna – zaklął Paweł i wyszedł do drugiego pokoju gdzie stała Jola – co tu robisz ?

- chciałam Ci oddać parę drobiazgów i … przeprosić – niepewnie powiedziała dziewczyna

- dzięki – odpowiedział Paweł opierając się o scianę- miałaś jechać do Zakopanego

- Zakopane przyjechało do mnie – Jola- to ja już pójdę. Życzę Ci , żebyś był szczęśliwy z Joasią. Tak naprawdę to nie mieliśmy szans bo zawsze Ją kochałeś.

- baw się dobrze – pożegnał się Nowacki i wrócił do komputera a Jola podeszła na chwilę do Joasi

- przykro mi , że się rozstaliście – odezwała się Michalska

- przestań, Paweł nigdy mnie nie kochał – Jola- zawsze najważniejsza byłaś Ty. Cześć

Michalska zdziwionym wzrokiem odprowadzała dziewczynę, przez moment spojrzała na Pawła , który wziął z lodówki kolejne piwo i wrócił do pokoju. Powoli docierało do niej , że to co czuje do Pawła to już nie tylko przyjaźń a nie chciała się teraz z nikim wiązać.

- cześć, jestem Oliwia Borowik – przywitała się rudowłosa dziewczyna , która przyszła razem z Darkiem – coś nudna ta impreza

- to idz do domu – odpowiedziała Asia i poszła do Małgosi- pojutrze wyjeżdzam

- Aśka, proszę nie rób tego – Kamińska popatrzyła na przyjaciółkę uważnie

- muszę – stanowczo powiedziała Asia

- Listen to your heart – zanuciła Małgosia- before you tell Him goodbye !

2 styczeń 1999 rok. Asia wysiadła z taksówki przy dworcu PKP i usiadła w poczekalni czekajac na pociąg. W tym samym czasie u Radka

- Paweł , masz ostatnią szansę - oznajmiła Gosia budząc chłopaka- wstawaj !

- litości! – jęknął Paweł

- nie ma litości – Radek – przepiłeś Sylwestra i Nowy Rok. – Asia godzinę temu pojechała na dworzec.

- coo? – Paweł natychmiast wstał – myślałem, że to tylko takie gadanie

- indyk myślał o niedzieli , a w sobotę mu łeb ucięli – zacytował Radek- ooo, od razu wytrzeźwiał !

Paweł zbiegł po schodach ale wrócił się po kluczyki do samochodu. Odjechał z piskiem opon i tak szybko jak się dało pojechał na dworzec. Zaparkował przed wejściem, rzucił okiem na tablicę odjazdów i wbiegł na peron w chwili gdy ludzie wsiadali do środka.

- Asiiaaa ! Aśkaaaa ! Zaczekaj ! – krzyknął widząc dziewczynę tuż przy stopniach pociągu

- Paweł ? Co się stało ? – przestraszyła się Michalska

- kocham Cię ! Słyszysz ? Zostań, proszę ! Przysięgam , że nigdy Cię nie skrzywdzę ! – powiedział Nowacki jednym tchem patrząc dziewczynie w oczy

- Ja Ciebie też kocham – szepnęła Asia wzruszona wyznaniem

http://www.tekstowo.pl/piosenka,backstreet_boys,i_ll_never_breack_your_heart.html

ciąg dalszy nastąpi !!!!

2008/11/23

23

- Mamoo, otwórz, proszę !! – Paweł już kilkanaście minut przemawiał do zamkniętej w łazience matki

- może wyważyć drzwi ? – zaproponował Darek

- chcesz ją jeszcze bardziej wystraszyć ? – Paweł – chodź, posprzątamy ten syf w kuchni. Może sama wyjdzie. Gdzie Ojca wyniosło ?

- pojechał do Warszawy – odparł Darek nalewając wodę do wiadra- a Ty byś mógł częściej zaglądać!

- sorry- odparł Paweł- Młody, coś blado wyglądasz.

- nie wkurzaj mnie – warknął Darek- jakaś grypa żołądkowa mi się przyplątała

- kiedy robiłeś badania ? – dopytywał się Paweł

- jutro mam termin . A co Ty taki żandarm, co ? – zniecierpliwił się Darek

- ktoś musi – wyszczerzył zęby Paweł- Młody, sam powinieneś się pilnować

- Paweł ja mam dość kazań ! Niedobrze mi się robi na samą myśl o białaczce i chemii ! Chce w końcu normalnie żyć ! Chodzić na imprezy, normalnie do szkoły !!

- nie rycz na mnie ! – zdenerwował się Paweł – wiem ,że dużo tracisz ale żyjesz ! A to najważniejsze !

- w dupie mam takie zycie ! – Darek trzasnął drzwiami pokoju

- Młody, nie tak szybko !- Paweł natychmiast wszedł za bratem- jeszcze 2 lata temu ryczałeś , że chcesz do domu! Idź po rozum do głowy i zacznij myśleć ! Chcesz zawalić to co lekarze osiągnęli z takim trudem ? Chcesz znowu tam wrócić ? Znajdą dawcę szpiku i będziesz mógł chodzić na imprezy i co tylko zechcesz ale na razie jest to niemożliwe !

- a co to znowu za krzyki ? – usłyszeli głos Matki

- o, cześć Mamo. Nic wielkiego. Ustawiam brata do pionu !- Paweł – Młody wypuść te muchy z nosa i chodz mi pomóc.

- co Wyście zrobili z kuchnią ? – załamała ręce Nowacka

- obiad się sfajczył , zaraz posprzątamy . Mamo, chcesz herbaty ? – Paweł uważnie obserwował zachowanie Matki

- gdzie ja połozyłam okulary ? – Nowacka bezradnie rozglądała się wokół

- pan Hilary zgubił swoje okulary – zażartował Paweł i podał Mamie przedmiot- zaraz przyniosę herbate.

- dziekuję , jesteś kochany Darku – uśmiechnęła się Nowacka.

Bracia spojrzeli na siebie smutno i zabrali się za sprzątanie.

- w ramach rozrywki mogę Cię zabrać na Sylwestra – ugodowo powiedział Paweł wychodząc

- nie potrzebuję łaski – prychnął Darek

- nie to nie, łacha po polu lata i kury goni – odgryzł się Paweł- jak zmienisz zdanie to powiedz. Wpadnę jutro. Trzymaj się.

W samochodzie odebrał telefon od Joli

- cześć, nie mogłem rozmawiać. Słuchaj , nie wciskam ci kitu bo sprawa była poważna. To nie jest rozmowa na telefon.Myślałem , że na Sylwestra idziemy do Michalskich? Kiedy mi to mówiłaś? Wybacz, ale nie przypominam sobie. Zobaczymy się wieczorem to pogadamy. Paa.

Paweł rozłączył i oparł się o kierownicę.Sytuacja zaczęła go przerastać.

Kilka dni przed zabawą sylwestrową spotkali się u Michalskich, żeby przygotować miejsce.

- Aśka, wpisz na listę zakupów balony ! - krzyknęła Małgosia – i konfetti !

- zwariowałaś ?? – Asia- konfetti odpada, chyba że będziesz to potem sama sprzątać !

- Jola, przyjdziecie ? – zapytał Radek dziewczyny siedzącej na kanapie- będzie super impreza !

- nie wiem, kilku moich znajomych wyjeżdza do Zakopanego. Mieliśmy jechać – odpowiedziała Jola obserwując Pawła.

- soczek dla Pani – Paweł podszedł do Asi ze szklanką w ręku- co tam u Ciebie ?

- dzięki – Michalska usiadła na dywanie- wszystko w porządku. A u Ciebie ?

- nawet nie pytaj – westchnął Paweł siadając obok- Ojciec w rozjazdach, Darek coś mi nieciekawie wygląda, z Mamą coraz gorzej

- o rany , jak późno – zreflektowała się Asia- umówiłam się z Robertem na mieście

- podrzucę się – Paweł – Jola, podrzucimy Asię , dobra ?

Późnym wieczorem Nowacki przeglądał notatki z wykładu, gdy zadzwonił telefon.

- no co jest, pali się ? – zapytał widząc , że to Radek dzwoni- Asia w szpitalu ?? Cholera! Jak to się stało ? Zabiję drania !

Paweł błyskawicznie ubrał kurtkę, buty i wybiegł na zewnątrz. Spod drzwi zawrócił po dokumenty i tak szybko jak tylko się dało dojechał do szpitala.

- i co ? – zapytał widząc Małgosię

- ma złamaną rękę i jest w szoku – wyjaśniła zadumana Kamińska- czułam , że to się tak skończy

- można do niej wejść ? – Paweł

- Radek jest z Nią – Gosia

Michalski wyszedł z sali i spojrzał na przyjaciół

- śpi, dostała leki uspokajające. Zgłosiłem to już policji chociaż nie chciała – powiedział Radek patrząc na ścianę

- mogę zostać ? – zapytał Paweł

- jasne, przyjazna dusza zawsze się przyda – blado uśmiechnęła się Małgosia przytulając się do Radka



ciąg dalszy nastąpi !

2008/11/16

22


Paweł stał przy oknie z kubkiem kawy w ręku. Spojrzał na śpiącą Joasię i poczuł wyrzuty sumienia. Zdradził Jolę i nie czuł się z tym dobrze.

- jeszcze dziś się wyprowadzę – powiedziała cicho Michalska odgadując jego myśli- to co się wczoraj stało to nie miało żadnego znaczenia , prawda ?

- nieprawda, miało i dobrze o tym wiesz – Paweł usiadł obok- tylko…

- jesteś z Jolą – dokończyła Asia- kochasz ją ?

- chyba tak, sam już nie wiem – westchnął Paweł – zbieraj się bo jak Gośka wpadnie to dostanie zawału.

Koło południa Małgosia, Asia oraz Paweł weszli do mieszkania Roberta.

- dobrze, że go nie ma – powiedziała Kamińska i poszła z Asią pakować resztę rzeczy.

- Asia ? To ty ?? – Robert wszedł do mieszkania , jednak na widok Pawła zmarszczył brwi i ruszył do drugiego pokoju – kochanie, co Ty robisz ?

- odchodzę – powiedziała Joasia patrząc mu prosto w twarz

- proszę Cię, nie rób tego ! Ja się zmienię. Przysięgam !

- Robert, słyszałam to już parę razy

- ale tym razem dotrzymam słowa tylko nie zostawiaj mnie – błagał Robert- zacznę terapię tak jak chciałaś ! Zrobię wszystko tylko zostań ! Kocham Cię !

Paweł i Małgosia przysłuchiwali się tej rozmowie. Widzieli , że przyjaciółka coraz bardziej się waha i zaczyna wierzyć w zapewnienia Roberta.

- ja Ciebie też kocham ! – szepnęła Asia i z płaczem wtuliła się w Roberta.

- to my już … – Małgosia

- Robert, jeżeli jeszcze raz ją skrzywdzisz to nie ręcze za siebie, jasne ? – twardo powiedział Nowacki i wyszli z mieszkania.

Kilka dni później spotkali się na próbie

- cześć chłopaki ! – wesoło zawołała Asia wchodząc razem z Robertem- to co dziś gramy ?

- nie rozumiem Was- rzucił drwiąco Robert – po co to wszystko skoro nie nagrywacie żadnych utworów i nic nie robicie zeby zaistnieć w mediach

- dla przyjemności stary – odpowiedział Radek i spojrzał wymownie na Pawła, który kiwnął głową i zagrali utwór ” Stupid ” Pera Gessle

Everything you do, you do so right
The clothes you buy are awful nice
You wear your image bullet-proof
Your stocks are always through the roof

You make me feel so stupid
Make me feel stupid

And you grew up, made in the sun
They all loved you from day one
You always remembered everyone’s name
You always won the guessing games

Oh yea, you made me feel so stupid
Made me feel stupid
And I’m not gonna take it anymore
Not gonna take it anymore

You always pick the perfect wine
Your money’s sho nuff greener than mine
Your wit pours out when you open your mouth
My hometown is smaller than your house

You make me feel so stupid
Make me feel stupid
And I’m not gonna take it anymore
Not gonna take it anymore
Not gonna take it anymore
Not gonna take it anymore…

You make me feel stupid
So stupid
You make me feel so stupid
You make me feel stupid

- chłopaki, przestańcie , proszę Was – powiedziała Asia- bo się obraże !

- straszne – zakpił Paweł – czekajcie, odbiorę telefon. No co jest Młody ? Zaraz będę ! Tak !

- co się dzieje ? – zapytała Małgosia

- Mama włączyła palnik , postawiła czajnik i zapomniała o tym. Kuchnia się lekko sfajczyła a Mama przeraziła się i zamknęła się w łazience. Muszę jechać !

- trzymaj się ! – zawołała Asia



ciąg dalszy nastąpi !!

2008/11/11

21


Pawel zadzwonil do drzwi mieszkania Joli, po krótkiej chwili dziewczyna otwarla

- gotowa ? – zapytal Nowacki

- nie mam ochoty tam iść – Jola

- noo, nie, proszę nie rób mi tego teraz – Pawel- będzie cala moja klasa z liceum, nie widzieliśmy się ponad rok!

- no wlasnie, zawsze ważne jest to co Ty chcesz – Jola

- nie zaczynaj dobrze ? Trzeba bylo od razu powiedzieć , że nie chcesz iść – zniecierpliwil się Pawel

Dziewczyna zrobila urażoną minę , wziela torebkę i poszla za Pawlem do samochodu. W milczeniu dojechali do niewielkiego baru.

- Pawelec !! – wrzasnąl Kuba na widok Nowackiego

- heej ! Jak się masz ? – ucieszyl się Pawel- Kubuś, poznaj Jolę

- cześć – przywitala się dziewczyna

- zagramy coś ? – przylączyl się Radek- kapela znów w komplecie!

- no pewnie ! – Kuba

W barze

- a pamiętacie jak Pawel wstawil się za Kubą ? – przypomniala sobie Justyna

- kurna, nawet mi nie przypominaj. Gdyby nie Pawel to wylecialbym z budy – powiedzial Jakub

- a mówilem, żeby się trzymać z dala od paczki Igora ? Mówilem! – Pawel- na pocieszenie Ci powiem, że profesorek nie uwierzyl , że to ja zniszczylem tą gablotę.

- i przymknąl na to oko ? – Kuba- cud jakiś !

- Asia, chcesz jeszcze wina ? – zapytal Pawel siedzącą przy barze smutną dziewczynę

- nie, dzięki. Pójdę już – powiedziala Asia- lepiej zadbaj o Jolkę.

- ej, impreza dopiero się rozkręca. Zaraz będziemy grać – Pawel

- no dobra, ale tylko godzinę. Robert na mnie czeka – wyjaśnila Asia

- jak kocha to poczeka,chodź ! - powiedzial Pawel i wskoczyl na scenę – jesteście gotowi ??

- jaasnne ! Dajcie czadu ! – krzyknąl Mariusz

Znudzona Jola siedziala przy barze pijąc kolejnego drinka.

- 1,2 , 3 ! – odliczal Kuba siedząc przy perkusji , zaczęli od utworu Roxette ” Knocking on Every door” potem kilka spokojniejszych piosenek a gdy zaczęli utwór ” Life is Life” nagle w calym pomieszczeniu zrobilo się ciemno i cicho.

- co jest ? – Gosia

- prąd wysiadl w calej dzielnicy – powiedzial Radek wyglądając na zewnątrz.

- no to po imprezie – Jakub

- no to do zobaczenie za rok !- krzyknąl ktoś z tlumu. Lokal powoli pustoszal, Malgosia rozmawiala z Asią. Michalska byla zdenerwowana, co chwilę spoglądala na zegarek jakby się gdzieś spieszyla.

- co jest z Aską ? – Pawel zapytal Radka- ostatnio nie można jej wyciągnąc z domu a jak wyjdzie to wlasnie tak to wygląda

- nie mam pojęcia – Radek

- a ja chyba wiem – podeszla Malgosia- Robert się nad nią znęca

- co? – Radek- jeżeli to prawda to…

- nic nie zrobisz bo Asia się do tego nie przyzna – Gosia

- Pawel, idziemy już ? – zapytala zniecierpliwiona Jola

- tak, jasne. Widziemy się za tydzień na Waszych urodzinach ? – zawolal jeszcze Pawel – dobrze się bawilaś ?

- nie – odpowiedziala dziewczyna

Kilka dni później u Michalskich Asia siedziala zamyslona przy stole, gdy przysiadla się do Niej Malgosia.

- Aśka, co się dzieje ? Powiedz mi – Gosia

- nic – Asia

- to nazywasz NIC ? – Malgosia podniosla rękaw bluzki Joasi ukazując wielki siniak

- nie mów o tym nikomu, rozumiesz ? – Asia- to moja wina

- dziewczyno, czy ty slyszysz co Ty mówisz ? – Gosia- wyprowadz się od tego faceta zanim będzie za późno!

- ale ja go kocham. On nie chcial ! – Asia

W innym pokoju Pawel po raz kolejny sprzeczal się z Jolą

- Pawel, ciągle tylko Michalscy i Gośka. Ja jestem nieważna ! – krzyczala Jola

- to są moi przyjaciele ! Znamy się do lat ! – Pawel

- a co z moimi przyjaciólmi ! Dlaczego nie chcesz się z Nimi spotykać !? Zastanów się !

- nad czym ? – zapytal Pawel patrząc uważnie na dziewczynę

- kto jest dla Ciebie ważniejszy ? Oni czy ja ? – Jola

- co Ty mówisz , co? – zapytal Nowacki patrząc dziewczynie w oczy- każesz mi wybierać ? Tak ?

- Pawel, kocham Cię ! Nie … źle to powiedzialam- dziewczyna zorientowala się , że popelnila bląd.

W drugim pokoju zrobilo się nagle glośno. Uslyszeli krzyk Joasi, Pawel wpadl do pokoju i oderwal Roberta od Joasi. Dziewczynie leciala z nosa krew , plakala.

- zostaw tą dziwkę ! – wrzeszczal Robert – Ona jest MOJA ! Zabieraj lapy !

- zostaw ją gnoju ! – lodowatym glosem powiedzial Pawel – wynoś się !

- Asia, nic Ci nie jest ? – Gosia

- dobrze się czujesz ? – zapytal Pawel podchodząc do Joasi. Dziewczyna nadal placząc przytulila się do Pawla i dlugo nie mogla się uspokoić.

- pojadę tam z Tobą, spakujesz się i pojedziemy do Mnie- spokojnie powiedzial Pawel

Godzinę później roztrzęsiona dziewczyna siedziala na wersalce w mieszkaniu Nowackiego.

- już lepiej ? – Pawel podal jej kubek gorącej herbaty i usiadl obok

- tak, dziękuję – Asia

- rozpakowalem Cię już troszkę, tu masz piżamę i szczoteczkę do zębów – Pawel objąl Asię- dlaczego nic nie mówilaś ?

- balam się – szepnęla dziewczyna mocniej się wtulając w bezpieczne ramiona przyjaciela. Spojrzala na chlopaka i nagle zaczęli się namiętnie calować. Nic nie moglo ich powstrzymać , niecierpliwie zdejmowali wzajemnie ubrania , poddając się chwili.



ciąg dalszy nastąpi…

2008/10/30

20


Pawel zaparkowal samochód niedaleko wyjścia ze szpitala , wszedl na odzial onkologii i wszedl do sali brata.

- no wreszcie – westchnąl Darek i zacząl pakować ostatnie drobiazgi do torby

- Mlody , nie tak szybko- zacząl Pawel niepewnie- są pewne komplikacje

- co jest grane?

- nie mogę oddać ci mojego szpiku- spuścil glowę Pawel- szukają innego dawcy

- zmienili zdanie i nie wypiszą mnie czy Ty może nie jesteś moim bratem ? - zdenerwowal się Darek

- tak dobrze nie ma, tylko chcialem , żebyś wiedzial – Pawel- nie wiem czy Ci Tata mówil, że Mama jest chora

- Alzheimer, kiepska sprawa - mruknąl Darek- spadamy stąd bo zaraz się rozmyślą i mnie nie wypuszczą!

- i tak tu wrócisz jak znajdą dawcę – rzucil Pawel biorąc większą torbę – kurcze, co Ty masz w tej torbie ? Kamienie ??

- nie, 3 lata życia – uśmiechnąl się Darek- przelecialo co ?

- strasznie szybko ! - Pawel- szybciej, bo do Wielkanocy nie zdążymy a chcę zdążyć na próbę

- to kiedy wydajecie plytę ?

- jak Wigilia trafi w maju – zakpil Pawel pakując torby do bagażnika- wsiadasz ?

- zaczekaj chwilę, muszę jeszcze coś zalatwić – zawolal Darek i pobiegl do środka.Pawel oparl się o samochód , ale z zamyślenia wyrwal go dzwonek telefonu.

- slucham, cześć Jola. Nie wiem kiedy będe, odbieram brata ze szpitala, potem mam jeszcze zajęcia na wydziale a potem próbę. Dla mnie ważne.Spotkamy się jutro. Pa.

- co to za Jola ? – zainteresowal się Darek wsiadając do auta

- ciekawość to pierwszy stopień do piekla – uśmiechnąl się Pawel i wyruszyli w drogę

- myślalem , że coś zaskoczy między Tobą i Aśką

- ja też myślalem i na myśleniu się skończylo. Nie mialo szans zaskoczyć- zamyslil się Pawel- a Ty poderwaleś jakąś pannę ?

- można tak to nazwać- Darek – ma na imię Oliwia, przychodzila odwiedziać chorą Ciotkę

- a potem Ciebie,co ? No Mlody, Wielki Brat jest pod wrażeniem – Pawel

- puknij się w leb !

- dobra, ale później.

- co będzie z Mamą ?

- na razie jest nieźle,wczesne stadium choroby, jest pod kontrolą lekarza, bierze leki , które spowalniają chorobę, często się denerwuje i zapomina różnych rzeczy ale na razie funcjonuje calkiem normalnie. Staramy się z Ojcem jej pomagać, ćwiczymy pamięć- opowiadal Pawel

- ale i tak wiadomo jak to się skończy- posmutnial Darek

- niestety – westchnąl Pawel i spojrzal na brata- coś Ci na glowie rośnie i nie jest to palma.

- palmę to Ty masz w glowie – odgryzl się Darek- zatrzymaj się przy aptece, muszę wykupić recepty.

- a kasę masz ?

- mam, Ojciec mi dal ostatnim razem- Darek- gadal z lekarzem

Pawel odstawil brata do domu i pojechal do domu Michalskich .

- cześć, sorry za spóźnienie – zawolal w garażu- korki na autostradzie

- w końcu- mruknal Radek- skseruj sobie notatki z wykladu, profesorek na infie się dziś wkurzyl i zapowiedzial przykręcanie śruby , zwlaszcza nieobecnym

- ale ja mu przecież mówilem, że mam sprawy do zalatwienia i mam usprawiedliwione nieobecności więc niech się wypcha – wzruszyl ramionami Pawel- gdzie Twoja druga polówka ?

- poszla po napoje- Radek

- cześć- zawolala Gosia wchodząc razem z Jolą i Asią

- cześć dziewczynki – uśmiechnąl się Pawel calując Jolę na przywitanie

- zaczynamy ? – Asia wzięla mikrofon i sprawdzila dzwięk

- jasne- Radek- sluchajcie, dzwonil Kuba Stelmach, organizuje spotkanie klasowe rok po maturze. Ma pomysl na fajową imprezę

- obgadamy to później – Asia

- Pawel, dlugo Ci to zajmie ? -zniecierpliwila się Jola

- nie wiem, a co chcialaś ? – zapytal Pawel strojąc gitarę

- czasem mam wrażenie, że ja Cię w ogólę nie obchodzę – krzyknęla dziewczyna i wyszla z garażu

- Jola, poczekaj ! Przepraszam, zaraz wracam !- Pawel przeprosil przyjaciól i pobiegl za dziewczyną

- przeczuwam klopoty – Gosia

- dogadają się – oparl Radek calując dziewczynę

- Radek, podrzucisz mnie jutro na zdjęcia ? – zapytala Asia

- znowu wrócilaś do pracy modelki ? Myślalam ,że dalaś sobie z tym spokój – zdziwila się Malgosia

- bo dalam ale proponują mi za to kupę kasy- uśmiechnęla się Joasia- jakaś zagraniczna firma potrzebuje zdjęć do reklamy bikini

- nie dam rady jutro- Radek- moglabyś w końcu zrobić prawko

- od czegoś Cię mam braciszku – puścila oko bratu

- ja spadam, sorry, pogramy jutro – zajrzal Pawel

- Pawelku, co robisz rano ? – zapytala Asia

- śpię przeważnie – odpowiedzial Nowacki – co chcialaś ?

- a chcialoby Ci się wstać i podrzucić mnie na zdjęcia ? Niedaleko – zrobila proszącą minkę Asia

- moze, zadzwonię wieczorem. Trzymajcie się ! – powiedzial Pawel i wsiadl z Jolą do samochodu.



Pawel i Jola



ciąg dalszy nastąpi

2008/10/19

19 oraz urodziny bloga


Cześć !

Wczoraj Siła przyjaźni obchodziła 1 urodzinki. No cóż, obchodziła je samotnie bo nikt nie przyszedł z prezentem. Siła przyjaźni jest zdruzgotana bo jest zaniedbywana przez autorkę .W ciągu roku powstało zaledwie 20 notek. Straszne !!





Od razu uprzedzam , ze namieszałam z rokiem wydania płyt zespołu Roxette na potrzeby bloga!!



Styczeń 1996 rok

- czeeść !- krzyknął Paweł wchodząc do domu ze szkoły- nareszcie ferie !!

- no, no ale entuzjazm- roześmiał się Ojciec- czyzby się wszystko udało ?

- no jasne ! Śpiewająco ! – chwilił się Paweł – a własnie, wychodzi nowa płyta Roxette, podreperujesz trochę budżet ?

- niech stracę – westchął Nowacki wyciągając portfel – ile ?

- 50 zł ?? – zapytał niepewnie chłopak a widząc całe 100 zł zrobił wielkie oczy – Tato ! Dzięki, super !!

- nagroda musi być a poza tym to już druga dobra wiadomość tego dnia – powiedział Ojciec

- Darek ma remisję ?

- wchodzi w remisję powoli- wyjaśnił Piotr – na razie musi przebywać w izolatce ale leczenie przynosi efekty. Jeżeli dobrze pójdzie to nie będzie potrzebny przeszczep szpiku

- eksta – Paweł – to ja lece po płytę. Będe wieczorem bo umówiłem się na słuchanie u Michalskich a jutro mamy próbę zespołu. Czeeść !!

- cześć , cześć – mruknął Piotr i znużony usiadł na kanapie. Nie wspomniał , że z Matką Pawła dzieją się ostatnio dziwne rzeczy. NIe chciał psuć radości chłopakowi.

Paweł wszedł do Empiku , chwilę krążył miedzy stoiskami z płytami ale w koncu znalazł to na co tak długo czekali.

- hej Nowacki, Igor Cię pozdrawia – usłyszał znajomy głos z paczki Igora

- niech się wypcha trocinami – Paweł wziął płytę i skierował się do kasy, zapłacił i wyszedł na zewnątrz

- myślisz,że to Ci ujdzie na sucho ? – znajomy wyszedł za Nim – pożałujesz wszystkiego

- powiedz Igorowi , że żałuję , że go poznałem-powiedział Paweł i pobiegł do autobusu.

U Michalskich

- napoje podano – Asia ustawiła tacę z sokami na stole- Paweł wkładaj tą płytę i słuchamy. Nowacki przycisnał ” Play” i z odtwarzacza popłynęły dzwięki muzyki. Młodzi z niedwierzaniem wsłuchwali się w utwory.

- co to jest? – pierwsza odezwała się Gosia- to wcale nie przypomina Roxette!

- za bardzo zainspirowali się techno – stwierdziła Joasia

- czekaj, puść jeszcze raz tą pierwszą piosenkę – Paweł dłuższą chwilę wsłuchiwał sie w słowa- niezłe zestawienie „ I am zombie in a moonlight, I’m sleeping when is daylight ” albo to , że ma psy i aligatory bo się zadurzyłem w tobie ! Hi hi dobre !!

- a słuchaliście już tego ? – Gosia puściła kasetę – to zespół Backstreet Boys, przystojne chłopaki!

- mhmm, mnie się podoba Brian, ma świetny głos, zobacz- Asia wyciągneła najnowszy numer ” Bravo”

- utknęły – stwierdził Radek- a Roxette trzeba jeszcze raz przesłuchać, coś mi tam wpadło w ucho.

- to co? Widzimy się jutro na próbie ? – Paweł

- jasne, szkoda tylko , że Maciek się przeprowadza, tracimy perkusiste- sposepniał Radek

Następnego dnia spotkali się garażu, gdzie prowadzili próby.

- Aśki nie ma ? – zaciekawił się Paweł

- ma doła, rozstała się z Tomkiem – wyjasniła Gosia- potrzebuje pocieszyciela. Paweł spróbuj w koncu.

- już? Teraz? Zaraz ? – zakpił Paweł

- Tak !- powiedzieli razem Radek i Małgosia- próba nie zając, nie ucieknie!

Paweł zapukał do drzwi przyjaciółki i zajrzał do środka

- mogę ?

- wchodz- Asia usiadła na wersalce zasłaniając zapłakaną twarz

- pogotowie Nowacki wkracza do akcji – Paweł usiadł obok dziewczyny

- daj spokój- znów rozpłakała się Asia

- beczysz po takim dupku? On nie był Ciebie wart

- wiem, teraz wiem! Potrzebował mnie tylko do tego ,żeby się mną chwalić!! Oo, patrzcie jaka fajna laska! Zazdrościcie mi ? – wyrzuciła z siebie dziewczyna- mam już po dziurki w nosie facetów ,którzy widzą tylko to co mam na zewnątrz!!

- słusznie- Paweł objał dziewczynę , podniósł jej twarz i spojrzał w o czy- najwazniejsze w drugiej osobie jest nie to jak wygląda tylko jaka jest w srodku

- własnie- szepnęła Joasia . Paweł wciąz patrzył jej w oczy, ich usta złączyły się w delikatnym pocałunku

- tak długo chciałem ci to powiedzieć- również szeptem odezwał się Paweł i znów ją pocałował- kocham Cię!

- nie, nie! Przestań ! – gwałtownie odsunęła się Asia- Paweł bardzo Cię lubię, ale …

- ale tylko lubisz- zrozumiał Paweł

- jesteś świetnym facetem i kocham Cię jak brata ale … przyjażń to wszystko co mogę ci ofiarować. Nie psujmy tego- tłumaczyła Michalska

Paweł spuścił głowę i bez słowa wyszedł z pokoju.

2 lata później-1998 rok

- zareczyliście się? – wykrzyknęła Joasia słysząc słowa Małgosi – - Gratuluję ! Mój brat to szczęsciarz ! Naleję wina

- no baa- Małgosia- a Ty i Robert kiedy ?

- nie wiem- posmutniała Asia- wydaje mi się Robert ma kogoś innego. Nie mam szczęscia do facetów

- idiotka- mruknęła Kamińska

- co tam mruczysz? – Asia

- że głupia jesteś- Małgosia- szukasz nie tego co trzeba a zakochanego faceta masz pod nosem

- kogo? Pawła ? Przecież On jest z Jolą – Asia- mają poważne plany. Jak tylko Darek dojdzie do siebie po przeszczepie szpiku chcą się zareczyć.

- tere fere- Gosia- Paweł nadal kocha Ciebie ale nie dajesz mu szans

- nie chcę psuć przyjażni- Asia

ciąg dalszy nastąpi !

2008/08/05

18


Październik 1995 rok

- jakie masz plany na sobotę ? – Piotr zapytał Pawła

- wkuwanie u Michalskich . Musze nadrobić zeszłoroczne zaległości – powiedział Paweł nie odrywając się od książki

- aha, bo myślałem ze wezmiemy Darka na przepustkę i wyskoczymy do Wisły – Piotr

- kusząca propozycja – Paweł – ale nie tym razem

- kuszące to masz towarzystwo – roześmiał się Piotr- mam na myśli Asię

- oj ,Tato ! Aśka to koleżanka – oburzył się Paweł

- tak , jasne! To dlaczego gapisz się na Nią jak ciele na malowane wrota ? – Piotr

- bo takie mam hobby – odciął się Paweł – Maaamoo ! Telefoon !

- a cóż to za wrzaski ? – zdenerwowała się Zofia – nie możesz normalnie się odezwać ? Wiecznie tylko krzyk !

- przepraszam – Paweł- a z Darkiem dziś gadałem przez tetefon.

- dzwonił ? – zaniepokoił się Ojciec

- tak, musiałem go ustawić do pionu- Paweł – ma nowego kolegę na sali

- mhmm, rozumiem- Piotr- nie przeszkadzam już.

Sobota

- Erytrocyty- czyli czerwone krwinki, skrót RBC to bezjądrzaste, małe i dyskowate,powstają z erytro…czego ?? RATUNKUUU ! Norma to u mężczyzn 5,5 mln a u kobiet około 4,5-5,0 mln. UMARŁEM !!
- idiota ! Po co się uszysz całej reguły. Wystarczy zapamiętać w puntach i pokojarzysz resztę – Asia

- tak? A kto wkuwa na pamieć wzory chemiczne ? – zakpił Radek

- bardzo smieszne – Asia – a kto pisze ” bohater” przez ” ch”?

- przestańcie ! – uciszył przyjaciół Paweł- jak tego nie zaliczę w tym tygodniu to ” Gołąb” dołozy mi jeszcze zeszłoroczny materiał a wtedy to już kompletna porażka.

- oj Pawełku , akcja zając czyli uszy do góry – Asia – zaliczysz to śpiewająco. Juz moja w tym głowa! Chcecie coś pić ?

- colę poproszę – Radek

- to ja też – Paweł spojrzał za wychodzącą dziewczyną

- długo jeszcze będziesz udawał ze to ” TYLKO KUMPELA ” ? – zaciekawił się Radek

- nie wiem o co Ci chodzi – Paweł

- o to autko co nie chodzi – Radek- daj spokój , przecież wiem, że ci się podoba

- przestań, gdyby coś z tego miało być to by wyszło dawno- Paweł

- jakoś nie zauważyłem, żebyś kiedykolwiek próbował dać jej sygnał , że chcesz czegoś wiećej niż przyjaźń – Radek

- widocznie masz kiepski wzrok- Paweł- albo patrzyłeś w oczy Gosi !

- dobra, dobra- Radek – ja przynajmniej spróbowałem, a Ty jesteś w du… sorry, w lesie. Jak nie spróbujesz to ktoś Cie ubiegnie.

- kto ? – Paweł

- taki jeden z 4 klasy – Radek- uważam , ze to kompletny dupek , ale Aśce się podoba. Zresztą pół szkoły do Niego wzdycha.

- słuchajcie ! – wpadła do pokoju Asia – Mama załatwiła bilety na koncert Perfektu ! W przyszłą sobotę ! Idziemy wszyscy !

- ja nie mogę- Paweł – obiecałem Darkowi , że przyjadę na cały dzień. Nie mogę mu tego zrobić.

- szkoda – Asia usiadła na kanapie – może Tomek bedzie chciał ? Zaraz do Niego zadzwonię !

- a nie mówiłem ? – odezwał się Radek po wyjściu siostry

- cóż, miłość platoniczna – wzruszył ramionami Paweł i otworzył ksiązkę- Białek krwinki czyli leukocyty,mają jądro i brak barwnika, oraz mają duzo cyto… czego?? Aa cytoplazmy ,

- ziarnistości w cytoplaźmie matole ! – Radek

- oo, to coś fajnego ! Trombocyty ! Czyli CZTERY SŁONIE, RÓÓŻOWEE SŁOONIEE !! – Paweł

- noo niee, znowuu ?? – roześmiał się Radek- przygrzało Ci ?

- nie, nauka mi szkodzi – Paweł – mam dość na dziś.



ciąg dalszy nastąpi !!



Wybaczcie , że notka bardzo krótka ale dawno nie pisałam i jakoś nie umiem się rozkręcić. Następna będzie lepsza ! POzdrawiam !!